Miesiąc: Luty 2015

cześć, jestem Gabryś.

cześć, jestem Gabryś.

dziewięć miesięcy spoglądałem z mamą w niebo. błękitne, deszczowe, ze słońcem i z chmurami. padał śnieg, było mglisto. gołymi stopami biegaliśmy z poranną rosą wyłapując piękno wschodzącego poranku. mama nuciła piosenki, a ja kołysałem się to w prawo, to w lewo. rosłem. byliśmy na koncertach, pływaliśmy w morzu i topiliśmy stopy w złotym piasku. lubiłem nasze wspólne wycieczki usłane długimi szalami w słoneczniki i w złociste zboża. w chwilach słabości przypominałem mamie – będzie dobrze, mamy siebie, a ona przytulała mnie i mówiła, że bardzo kocha. nie poddawaliśmy się. rosłem.

byłem co raz większy. moje częste czkawki stały się codziennością mamy, brzuch podskakiwał w rytmy piosenek, które zawsze słuchaliśmy podczas jazdy. lubię je, lubię uśmiech mamy i radość taty – tata wyremontował i urządził nam dom, mój pokoik. w złote drzewka i leśne chatki. teraz dopiero widzę i lubię zaczepiać o nie wzrok. i przyszła jesień, jak z mojej tapety. na długich, parkowych spacerach liście świeciły czerwienią, zmieniając swój kolor pod promieniami z nieba. wieczorami opatuleni w ciepłe swetry grzaliśmy nasze stopy przy cieple z kominka. rosłem.
nadeszła zima, co raz bliżej mnie. co raz bliżej. i jestem i ja. urodzony dwudziesta druga dwadzieścia cztery. za cztery dni skończę miesiąc. pełny miesiąc poznawania świata. przyjdzie wiosna, przyjdzie lato, jesień, zima, a ja wszystko będę odkrywać na nowo. poranną rosę, błękitne nieba, złote piaski i w turkusie morza. ogniste liście i ciepło z kominka, biały puch mruczący pod stopami.
jestem Gabryś i jedno jest pewne. rodzice kochają mnie ponad wszystko.

 

dziewięć miesięcy. instagram.

dziewięć miesięcy. instagram.

♡♡♡