Miesiąc: Marzec 2015

gabrysiowelove.

gabrysiowelove.

dziś przygotowałam dla Was malutką część szafy Gabrysia. jestem maniaczką (sic!) w kupowaniu malusieńkich ubranek, stąd przez ostatni czas trochę się tego uzbierało. jak wiele mam chłopczyków, borykałam się z problemem znalezienia czegoś ciekawego dla synka, gdzieś obok pełnych regałów ciuszków dla !dziewczynek! aż natknęłam się na markę next.

na początek te, w których G. pochodzi jeszcze chwilę i zaraz będą do odłożenia. służyły nam piękne dwa miesiące, G. szybko rośnie, stąd zaopatrzyłam się już w większe rozmiary, które pokażę część w tym poście, drugą jak tylko do mnie dotrą.
z serca mogę polecić ubranka z next’a. dobre jakościowo, jak również ubrane w słodkie wzory. pakiety śpiochów idealnie dobrane kolorystycznie. wzory nietypowe co wyróżnia je na tle innych firm oferujących odzież dla bobasków. na drugim miejscu u nas jest zara. nie mam nic do zarzucenia, ubranka super!
jak Wam podobają się takie ubranka? czy znacie podobne firmy?
obejrzyjcie proszę nasz wybór:’).
| pajace – next |
| pajace – next |
przy kolorywch zwierzaczkach w komplecie jeszcze jeden, lecz aktualnie w praniu :’)
| pajace – next |
| sweterek – next (kupiony używany na allegro) | | spodnie – zara | | kapciochy – next |
do rampersa jeszcze jeden w komplecie, aktualnie w praniu hihi :’)
| rampers – next | | buciki – h&m |
| koszulka – zara | | spodnie – kappahl |
| spodnie – zara | | koszulka – zara | | buciki – h&m |
| kapciochy – next |
| koszulki – zara |
| koszulki – zara |
| koszulki – next |
| sweterek – next | | spodnie – zara | | kapciochy – pracownia uroczysko |
| kapciochy – pracownia uroczysko |
| kardigan/płaszczyk – next |
do tych śpiochów jeszcze jeden z żyrafką, aktualnie w praniu :’)
| śpiochy – next |
tupot.

tupot.

gonimy w labiryncie marzeń. przez dłonie przepływają chwile na gondolach naszych powiek, piachem otulone brzegi. ściany skąpo zwężane, wymalowane Twym uśmiechem. zgubieni, razem.

to nasz tajemniczy ogród, to życie wśród białych królików uciekających w stronę zachodzącego słońca, w zieleni rumienią się Twoje oczy, a położeni w trawie śmiejemy się i stopami dotykamy nieba.  na pamięć na liniach dłoni przemierzam palcem, snuję i nucę piosenkę z słów niewypowiedzianych. razem możemy wszystko, razem pokonamy psotliwe chochliki.

 

serdelki.

serdelki.

czas  ucieka między opuszkami palców. chwilę temu wygodnie wtulony w brzuchu. dziś uśmiech od ucha do ucha, gaworzysz i opowiadasz po przebudzeniu. nie wyobrażalny strach nachodzi mnie, gdy w głowie pojawiają się myśli, że ciebie nie ma, żyję z pustką gdzieś tam w środku. a budzę się i jesteś, obok, przy mnie. spoglądasz wielkimi szaro niebieskimi oczami i łapiesz paluszkami [serdelkami].  przy tobie na nowo odkrywam dzieciństwo. jesteś. tyle szczęścia w małych sześciu kilogramach.

 

instagramowy luty.

instagramowy luty.