Miesiąc: Październik 2015

trzynastego.

trzynastego.

przyszła. dość szybko i po cichu. otuliła ciepłem zielonej herbaty, upiekła placek ze śliwkami i schowała w kieszeń garść kasztanów. przytula jakoś bardziej do snu i poranki ozdabia w mgłę, i rosę. światło księżyca szybciej zapala i przysłania niebo w kamyki złote. zadomowiła się, przy kominku lubi siedzieć, wpatrywać się w blaski na śnieżnym suficie. dotyka światłem na rumieńcach, przypomina, że żyję, że jestem. jestem, choć chciałam umrzeć. jestem, oddycham i czuję zapach liści, chodzę i słucham jak szumią, szemrzą i wirują w koło. wtedy, tego trzynastego października, kiedy dzień wydawał się zwykłym dniem, wróciłam i w czarnej sukience, skulona w kłębek zasnęłam. szpitalne ściany były brzoskwiniowe, a ja sama zasypiałam na miętowej poduszce. i byłaś wtedy. za oknem, w złotym drzewie, gołębiach i ścieżce przy lesie, prowadzącej do szkoły. i wiele mi dałaś, dałaś mi tu. i teraz. to co mam, ten czas i tych ludzi. dałaś mi szczęście, a Ktoś ciebie mi dał. i mogę cię tulić każdego dnia. bo jesień, jesień jest tuż obok mnie.

 

IMG_1701

jesienna gruszka: www.wolnymczasem.pl

za nami osiem miesięcy.

za nami osiem miesięcy.

dawno mnie nie było. trochę zasiedziałam się, trochę próbowałam przywyknąć do pewnych spraw. przyszła jesień i trochę duchem lepiej, i spacer wydaje się przyjemniejszy. wyszły dwa ząbki, trochę większa czurpynka, ubranka większe. ten czas ucieka. i dzień jest krótki, noc krótsza. tylko co by to było, gdyby na chwilę zamknąć czas w słoiku? potrząsać nim i móc zrobić więcej, widzieć więcej, bo gdzie ten czas kiedy Ty masz już osiem miesięcy? kiedy to minęło? może wsiąkło w pościel w jeże, może w wytarte skarpety, zużyte baterie z lampki nocnej. gdzieś się schowało, pod poduszkę, w szafce z ciasteczkami. uciekło, umyło, wywiało z jesiennym wiatrem. gdzieś w polu czy w ogrodzie, w wózku czy samochodzie. odpłynęło po kałuży papierową łódką. i cały świat stał się Tobą, jest to nasz świat, Świat, który wita uśmiechem co dzień o poranku. i pewnie każda mama tak ma, ten słoik, pełen jest uścisków do spania i malutkich rączek.

troszku zdjęć zaległych.

IMG_0052

IMG_0248

IMG_0207

IMG_0297

IMG_0328

IMG_0417

IMG_0511

IMG_0595

IMG_0646

IMG_0690

IMG_0923

IMG_0867

IMG_0888

IMG_0981

IMG_1055

IMG_1109

IMG_1181

IMG_1239

grafitowe mokasynki: marta made it

ręcznik w misie polarne: poofi

mr B: lullalove