Autor: nat

To była zima

W pamięci mam piękną zimę. Z radością wypatrywałam z siostrą śniegu. I w końcu zima przychodziła sroga. Pamiętam wycieczki sankami przez park, a gdy wracaliśmy było już ciemno, ale bezpiecznie, bo obok była Mama. Nuciliśmy piosenkę o śniegu, dzwonkach i saniach. Wtedy wszystko było takie beztroskie, nie dostrzegało się wszystkich dorosłych spraw i problemów, krzywd […]

Gustaw

Minął miesiąc. Jesteś z nami. Maleńki, owinięty w musztardowy kocyk, śpisz. Masz fajnych, opiekuńczych Braci i fajnego Tatę, który robi wszystko, abyśmy czuli się szczęśliwi i bezpieczni. Pijemy wspólnie kakao i bawimy się w policjantów. To jest wielkie szczęście móc się do siebie przytulić, powiedzieć coś na ucho lub dać buziaka w policzek prawy i […]

Jesienna wyprawka #1

jesień puka nam do okien i zapachem liści budzi. przyszedł czas kiedy ciepłe mleko smakuje lepiej, a wieczór przychodzi do nas wcześniej, za co się nie gniewam, to taki fajny czas. za chwilkę w domu pojawi się Gustaw. wyczekujemy. jeśli nie jesteś ze mną na bieżąco, choć do mnie na instargram. wszystko w domu gotowe, […]

13.10.2010

[13,10,2013]wróciłam tu tylko na chwilkę, dziś jest dzień jesieni, a marząc o nowym życiu jesienią się narodziłam.

Historia o śniegu

obudziłam się w białym puchu. chwila temu był wrzesień. dwudziesty. i rozpoczęłeś jesień. a teraz spadł śnieg i niebawem przystroimy zielone drzewka. niebo szybciej przysłania wieczór, a rankiem mgła przemyka między domami. gdzieś w głowach nucimy świąteczne piosenki i myślimy jak ozdobimy wigilijny stół. stop. wdech, wydech. dwie malutkie pary rąk. jedne duże, pełne ciepła. wspierają, […]

ihippo

  od szóstego miesiąca Gabiś spał w swoim pokoju, stąd postanowiliśmy na zakup elektronicznej niani. mieszkamy w sporym domu, więc takie urządzenie jest bardzo przydatne. spokojnie siedzieliśmy w salonie, kiedy piętro domu zapadało w sen. po dziś dzień niania jest w ciągłym użytku, tak więc zgodziliśmy się na przetestowanie czegoś całkiem nowego – iHIPPO, tym […]

wyprawa do lasu

pomału, malusieńku. zbieram skarby z lasu. tu żołędzie, tu liście, jeża spotkam i lisa zapytam czy jesień piękną w tym roku wróży. nie muszę przypominać, wiedzą, że las to nasz drugi dom. że te łąki i drzewa, i krzewy, i mchy to życie gdzieś nam układa. bo gdzieś tam w przyszłości dom nasz stanie, przy […]

powroty

  minęło kilka miesięcy, chwilkę mnie nie było. wybaczcie, blog porzuciłam w kąt głowy, trochę życie układałam w nową całość. w nową, gdy już niebawem w naszym życiu pojawi się drugi Puchatek. wrzesień będzie piękny i ta jesień co wplecie Cię w nasz dom. wtedy mokka od M będzie równie smaczna, wypijana w nowym towarzystwie. pewnie wszystko znów obróci się wokół […]

jak ryba w wodzie.

jestem z natury jak ryba, uwielbiam pływać i już zauważam, że Gabiś rośnie w mój typ! dużo pływamy, długo się kąpiemy, oj, uwielbiam te chwile wieczorne w wannie pełnej zielonych żabek, kiedy malutkimi paluszkami kierujesz kropelkami po wannie. później przytulaski w ręczniku. i o nim chcę tu trochę powiedzieć. od roku towarzyszy nam, nasz ulubiony, przebił wszystkie […]

i w Twoich dłoniach.

jesień gdzieś w nas trwa. chciałabym napisać, że jesienią budzę się do życia, ale nie – jesień we mnie trwa. przez dwanaście miesięcy, trzysta sześćdziesiąt pięć dni, a czasem trzysta sześćdziesiąt sześć. przez dwadzieścia cztery godziny i siedem dni tygodnia. i w domu tkwi, i w pokoiku Gabisia. jest tuż obok, w dłoniach M i jego oczach, […]

śnieg mruczy.

biały puch pokrył delikatnie ziemię i trawę zieloną co jeszcze z lata rumieniła się co dzień. trochę lepiej na serduchu, bo szarość zanikła i jaśniej gdy słońce zaświeci. szczęściem to nazwać można, za rękę złapać i w cieple tych dłoni szczęściem być. ten śnieg tak mruczy. pod naszymi stopami, pod chmurami i niebem, i drzew […]

grudzień.

kiedy tak w jesień utkana jestem, nadszedł grudzień. z reguły szary, choć regułę kolejny raz złamał sąsiad wieszając kolorowe lampki na choince przed domem. i u nas się pojawiły. i u nas zaświeciła gwiazda. może zapadłam w zimowy sen, bo przecież nie biegniemy tak do przodu, a przed chwilą się urodziłeś, teraz masz już jedenaście miesięcy. czas nam ucieka, […]