Kategoria: gabryś.

jak ryba w wodzie.

jak ryba w wodzie.

jestem z natury jak ryba, uwielbiam pływać i już zauważam, że Gabiś rośnie w mój typ! dużo pływamy, długo się kąpiemy, oj, uwielbiam te chwile wieczorne w wannie pełnej zielonych żabek, kiedy malutkimi paluszkami kierujesz kropelkami po wannie. później przytulaski w ręczniku. i o nim chcę tu trochę powiedzieć. od roku towarzyszy nam, nasz ulubiony, przebił wszystkie inne! ręczniczek od Poofi. mamy ten w niedźwiadki, o! mięciutki, przytulny, jakość super! kiedy zostaje niedosyt po kąpieli błądzimy paluszkami po każdym niedźwiadku i opowiadamy historie, bardzo miło spędzamy ten czas, Gabiś uwielbia słuchać, a przy tym codzienne rutynowe kremowania przebiegają nam szybciutko i w miłej atmosferze. mamy ten duży klik przez co wiem, że jeszcze długo nam posłuży, ponieważ ręcznik jest dobry dla tych najmniejszych, jak również tych kilkuletnich szkrabów. bardzo łatwo owija się dzieciątko, przez co od razu po wyjściu z wanienki można opatulić i być pewnym, że pociechy nie przewieje. piszę Wam to ja i ten złotowłosy Mały Książę, który gdyby mógł, nie opuszczałby wody ani na minutkę!

 

IMG_4430

IMG_4413

IMG_4395

IMG_4424

IMG_4447

IMG_4372

IMG_4442

 

grudzień.

grudzień.

kiedy tak w jesień utkana jestem, nadszedł grudzień. z reguły szary, choć regułę kolejny raz złamał sąsiad wieszając kolorowe lampki na choince przed domem. i u nas się pojawiły. i u nas zaświeciła gwiazda. może zapadłam w zimowy sen, bo przecież nie biegniemy tak do przodu, a przed chwilą się urodziłeś, teraz masz już jedenaście miesięcy. czas nam ucieka, mniej go na pisanie tutaj. przyszły święta, za nimi nowy rok i Twoje urodziny. zapalimy pierwszą świeczkę na torcie zrobionym przez babcię. uścisków grono dostaniesz i całusów na następny rok, tak na zapas, od wszystkich ciotek. nie śpię, patrzę na Ciebie, bo kto choć raz nachylił się nad błogim snem dziecka, ten wie ile szczęścia co dzień się mieści w tym maleńkich, roześmianych rumieńcach.

IMG_2869

IMG_2879

IMG_3091

IMG_3179

IMG_3500

IMG_3213

IMG_3464

IMG_3602

IMG_3608

IMG_3630

IMG_3654

IMG_3688

IMG_3677

IMG_3693

IMG_3667

IMG_3673F

bodziak w rybki, pchełki, szczypawka: thatway

bodziak w śpiące ZzZz: pocopato

mata niedźwiadek: several moments

drewniany telewizorek: upwarsaw

klocki drewniane ze słowami: wooden story

proporczyk drewniany z literą G: letters of mine

szydełkowy pluszak (pan twardowski;-) , nasz ulubiony): miss lemonade

ochraniacz do łóżeczka: lilu

sześć miesięcy.

sześć miesięcy.

minęło sześć miesięcy. sześć miesięcy jesteś z nami. sześć miesięcy przytulamy się. spacerujemy. śpiewamy. rozmawiamy. śpimy razem i tańczymy. radujemy się, odpoczywamy. jeździmy granatowym autem, dotykamy czubkiem nosa nieba. pływamy, skaczemy. oddychamy. żyjemy. i mogłabym tu sto dwadzieścia razy pięć słów napisać, mimo, że jesteś z nami sześć miesięcy. pół roku. sto osiemdziesiąt jeden dni. i chcę Ci pokazać wszystko! turkusowe wody, słonecznikowe pola. nieba granatowe i z mlecznymi drogami, chcę tymi drogami podążać z Tobą i z Tobą odkrywać świat na nowo. Ty jesteś moim światem, z Tobą chcę chować chmury w słoikach.

 IMG_8462IMG_8502IMG_8494IMG_8474IMG_8478

co tam piszczy w salonie.

co tam piszczy w salonie.

salon zmienia się i zmienia. więc dziś o nowym kąciku Kashtanka!

bodziak od Kashtanky. super jakość i super nadruki, zachęcam do zaglądania na bloga! mobil balony oraz czerwone, drewniane autko- Jabadabado. jak tylko go przyuważyłam, pomyślałam, że miło będzie dyndał nad miejscem do zabaw Gabrysia. cały jest wykonany z drewna, w rzeczywistości jeszcze ładniejszy. Od dziś do 21.07 na hasło GABRYS dostaniecie 10% zniżki na każde zamówienie w TrendySmyk.pl. przywieszka na gryzak lub smoczek – Lullalove Gabryś nie rozstaje się teraz na krok z gryzakami,a zawieszka GUF w kształcie głowy psa akity jest idealna jako ich strażnik! do zawieszki można również dopiąć gryzak lub doczepić do pasa w aucie, lub w wózku. gubiący smoczek w siedzonku w aucie był wcześniej zmorą, a teraz z GUFem wiem gdzie go szukać:-). kocyk miętowy wraz z podusią w liście, pojemnik na zabawki z jesienią – Lilu jak to ja uwielbiam wszystko co wiąże się z jesienią. liście, jeżyki, deszcz, wszystko! kocyk jest bardzo mięciutki w sam raz na wieczorne chwile. z pojemnika wystaje znana Wam już żyrafka sophie, jak zawsze wierny gryzaczek dostępny na mamissima.

co Wam się podoba najbardziej? jest tego sporo w tym kącie, jeśli macie jakieś pytania co gdzie dorwałam – piszcie! śmiało :-).

IMG_7620

IMG_7616IMG_7630

IMG_7629

IMG_7631

IMG_7633

IMG_7642

IMG_7627

IMG_7643

IMG_7680

IMG_7683

IMG_7668

IMG_7689

IMG_7693

IMG_7704

IMG_7694

IMG_7728

IMG_7730

IMG_7684

 

 

pierwsi ulubieńcy.

pierwsi ulubieńcy.

IMG_7077

z natury mam tak, że wiele rzeczy kupuję, potem nie używam. przy wyprawce Gabrysia nie zabrakło takich wpadek! w czasie ciąży naczytałam się co zabrać do szpitala, co będzie potrzebne przy pierwszych naszych wspólnych dniach i za nic w świecie większa część się w ogóle nie przydała. na przyszłość będę wiedzieć czego unikać w szale ciążowych zakupów, nie ukrywam, że chcielibyśmy aby Gabryś miał rodzeństwo:-).

grzechotka sarenka oraz gryzak żyrafka sophie. ulubione Gabrysia. teraz przy ząbkowaniu sprawdzają się najlepiej.

IMG_7122

IMG_7123

IMG_7095

IMG_7106

kokosowy miś podróżny. zakupiłam z ciekawości. fajnie wyglądał, a Gabryś go polubił. mimo, że jeszcze nie użytkuje jako ten ‘podróżny’, to G. lubi z nim zasypiać. wszystkie misie na pudełku mają podane swoje imię, stąd każdy jest wyjątkowy.

IMG_6962

IMG_7084

IMG_7085

i szumiś. szumisie to takie misie co mają w sobie szum, o! często pomaga nam przy zasypianiu, G. lubi przy nim zasypiać. wcześniej na telefonie włączaliśmy szum suszarki, teraz szumiś odgrywa tu tę rolę.

IMG_7144

IMG_7145

pan zając. pierwsza przytulanka, jest z nami wszędzie :-). i sówka! dostaliśmy ją w prezencie, wydaje różne odgłosy, do tego świecą jej się skrzydełka.

IMG_7143

IMG_7140

IMG_7086

to takie nasze ulubione. przyznaję, kupuję często pod wpływem emocji, ale te fajności mogę polecić!

pstryk.

pstryk.

czasami zastanawiam się ile wart jest szczęście? czy warte jest tyle co chwila uśmiechu po drugiej stronie źrenic? czy szczęście to wyśnione marzenie spadającej gwiazdy? może to promień wschodzącego słońca, lub szumy górskiego strumyka. możesz dotknąć dłonią, lub odsapnąć zapachem szarlotki. i będzie obok, lub na majorce, na morzu lub w samolocie. przy tobie lub przy nim, będzie wchodzić otwartym oknem lub szczelinami w drewnianych drzwiach. i przyjdzie, przypłynie, zawoła, wykrzyczy, że szczęście! o szczęście jestem! wymarzone, tylko czy na stałe. gdzie znajdziesz to szczęście jutro, czy na pstryknięcie palca wróci?

i przysiądę po dniu na dębowym tarasie i powiem, że szczęście dziś znów zapukało do mych drzwi. weszło jak co dzień, rozgościło się i wieczorem przy wznoszącym się serniku na niebie przytuli i będzie czuwać nad snem.

IMG_6904

IMG_6901

IMG_6928

IMG_6924

IMG_6958

IMG_6954

IMG_6945

IMG_6943

ławice śledzików.

ławice śledzików.

jak mama, mam tak. lubię te malutkie paluszki, którymi sięgasz poznawać świat. czas płynie nam w ławicach śledzików i gdyby ktoś zapytał czy to normalne, odpowiem nie, bo takie dziwy można zobaczyć tylko pod dachem indiańskiego tipi. i niebo jest nasze, chmury zwinięte w watę cukrową, o i te słońca na tarasie wychodzące z drewnianych donic.
nasz świat schowany jest w Twoich dłoniach.

 

poranki.

poranki.

poranki są puchatkowe. budzę się z pierwszymi promieniamy słońca, a tuż obok wyleguje się Gabryś oraz Mat. patrzę na ich twarze pozłacane przechodzącym światłem kwiecistych zasłonek. G trochę pomruczy, bo to taki kotek-puchatek od urodzenia. M przez sen jeszcze ciut się uśmiecha unosząc delikatnie w górę kąciki ust. i nie myślę co będzie za chwilę. bo co ze szczęścia pozostanie jak nas zabraknie? może dziś, może jutro czy za miesiąc? co będzie jak M po przebudzeniu nie powie ‘dzień dobry’, a G swoimi niebieskimi oczkami się nie uśmiechnie? gdzie będziemy jeść śniadanie, jak nie w naszych turkusowych czterech ścianach? wtedy bym ich więcej nie tuliła? nie całowała? nie chodzilibyśmy na leśne spacery i czy nie zrywalibyśmy polnych kwiatów? gdzie wtedy będziemy?
a tak jestem tu, ciągle obok. przy mych puchatkach. i nie chcę myśleć o tym co będzie za chwilę. przy nich czuję się bezpiecznie.

 

instagramowy marzec.
gabrysiowelove.

gabrysiowelove.

dziś przygotowałam dla Was malutką część szafy Gabrysia. jestem maniaczką (sic!) w kupowaniu malusieńkich ubranek, stąd przez ostatni czas trochę się tego uzbierało. jak wiele mam chłopczyków, borykałam się z problemem znalezienia czegoś ciekawego dla synka, gdzieś obok pełnych regałów ciuszków dla !dziewczynek! aż natknęłam się na markę next.

na początek te, w których G. pochodzi jeszcze chwilę i zaraz będą do odłożenia. służyły nam piękne dwa miesiące, G. szybko rośnie, stąd zaopatrzyłam się już w większe rozmiary, które pokażę część w tym poście, drugą jak tylko do mnie dotrą.
z serca mogę polecić ubranka z next’a. dobre jakościowo, jak również ubrane w słodkie wzory. pakiety śpiochów idealnie dobrane kolorystycznie. wzory nietypowe co wyróżnia je na tle innych firm oferujących odzież dla bobasków. na drugim miejscu u nas jest zara. nie mam nic do zarzucenia, ubranka super!
jak Wam podobają się takie ubranka? czy znacie podobne firmy?
obejrzyjcie proszę nasz wybór:’).
| pajace – next |
| pajace – next |
przy kolorywch zwierzaczkach w komplecie jeszcze jeden, lecz aktualnie w praniu :’)
| pajace – next |
| sweterek – next (kupiony używany na allegro) | | spodnie – zara | | kapciochy – next |
do rampersa jeszcze jeden w komplecie, aktualnie w praniu hihi :’)
| rampers – next | | buciki – h&m |
| koszulka – zara | | spodnie – kappahl |
| spodnie – zara | | koszulka – zara | | buciki – h&m |
| kapciochy – next |
| koszulki – zara |
| koszulki – zara |
| koszulki – next |
| sweterek – next | | spodnie – zara | | kapciochy – pracownia uroczysko |
| kapciochy – pracownia uroczysko |
| kardigan/płaszczyk – next |
do tych śpiochów jeszcze jeden z żyrafką, aktualnie w praniu :’)
| śpiochy – next |
serdelki.

serdelki.

czas  ucieka między opuszkami palców. chwilę temu wygodnie wtulony w brzuchu. dziś uśmiech od ucha do ucha, gaworzysz i opowiadasz po przebudzeniu. nie wyobrażalny strach nachodzi mnie, gdy w głowie pojawiają się myśli, że ciebie nie ma, żyję z pustką gdzieś tam w środku. a budzę się i jesteś, obok, przy mnie. spoglądasz wielkimi szaro niebieskimi oczami i łapiesz paluszkami [serdelkami].  przy tobie na nowo odkrywam dzieciństwo. jesteś. tyle szczęścia w małych sześciu kilogramach.

 

instagramowy luty.

instagramowy luty.