Kategoria: garderobka.

jak ryba w wodzie.

jak ryba w wodzie.

jestem z natury jak ryba, uwielbiam pływać i już zauważam, że Gabiś rośnie w mój typ! dużo pływamy, długo się kąpiemy, oj, uwielbiam te chwile wieczorne w wannie pełnej zielonych żabek, kiedy malutkimi paluszkami kierujesz kropelkami po wannie. później przytulaski w ręczniku. i o nim chcę tu trochę powiedzieć. od roku towarzyszy nam, nasz ulubiony, przebił wszystkie inne! ręczniczek od Poofi. mamy ten w niedźwiadki, o! mięciutki, przytulny, jakość super! kiedy zostaje niedosyt po kąpieli błądzimy paluszkami po każdym niedźwiadku i opowiadamy historie, bardzo miło spędzamy ten czas, Gabiś uwielbia słuchać, a przy tym codzienne rutynowe kremowania przebiegają nam szybciutko i w miłej atmosferze. mamy ten duży klik przez co wiem, że jeszcze długo nam posłuży, ponieważ ręcznik jest dobry dla tych najmniejszych, jak również tych kilkuletnich szkrabów. bardzo łatwo owija się dzieciątko, przez co od razu po wyjściu z wanienki można opatulić i być pewnym, że pociechy nie przewieje. piszę Wam to ja i ten złotowłosy Mały Książę, który gdyby mógł, nie opuszczałby wody ani na minutkę!

 

IMG_4430

IMG_4413

IMG_4395

IMG_4424

IMG_4447

IMG_4372

IMG_4442

 

słonecznik na nocnym niebie.

słonecznik na nocnym niebie.

są chwile kiedy też jestem smutna. bańka szczęścia znajduje się daleko ode mnie, a wszystko w koło do mnie wraca i puka w drzwi, czy może nie lepiej z nieszczęściem posiedzieć, napić się gorącej czekolady i szlochać nad losem złym. spoglądam w lustrzane odbicie i myślę – ten los przyklejasz mi ty, szufladkujesz i życzysz nieszczęścia. tylko czy człowiek szczęśliwy nieszczęściem obarcza innego człowieka? otaczają mnie ludzie, którzy próbują mi wpoić, iż nie mogę być szczęśliwa, no bo jak? jak jeśli Gabryś jest duży, jak jeśli ma grubsze nóżki niż twoje dziecko? że wychowuje się wśród zwierząt.  i jeszcze to i to, i dlaczego. dlaczego. i tak w koło w nieszczęście próbujesz mnie wepchnąć. jesteś szczęśliwy z mojego nieszczęścia. a ja mam to szczęście. Gabryś urodził się duży, zdrowy. przybiera na wadze prawidłowo, więc gdzie w tym tkwi mój smutek? cieszę się gdy uśmiech mi posyła, gdy gaworzy i nóżki daje na krzesełko podczas jedzenia, o! jak wtedy uśmiech ma wielki gdy zza ściany wychodzę, a on po raz kolejny zdziwiony uśmiechem mnie wita, bo przecież kolejny raz nie mógł się spodziewać, że wyjdę, że wyjdę po raz któryś w ciągu ostatniej minuty. rano się przebudza pięć razy szybciej niż ja i leży tuż obok i opowiada, co to znów mu się śniło. jego głos jest dla mnie śpiewem, szumem morza i wiatrem w słonecznikach. jest moim słonecznikiem, tym jedynym, który ciepłem spogląda w stronę słońca. jest każdym jego promykiem, każdym złotym kamyczkiem zanurzonym w nocnym niebie. to wszystko takie proste. nie zabieraj mi tego, usiądź obok, przecież szczęście możemy nieść razem.

IMG_8121

IMG_8028

| żyrafka Sophie/mamissima | bodziak/next |

gabrysiowelove.

gabrysiowelove.

dziś przygotowałam dla Was malutką część szafy Gabrysia. jestem maniaczką (sic!) w kupowaniu malusieńkich ubranek, stąd przez ostatni czas trochę się tego uzbierało. jak wiele mam chłopczyków, borykałam się z problemem znalezienia czegoś ciekawego dla synka, gdzieś obok pełnych regałów ciuszków dla !dziewczynek! aż natknęłam się na markę next.

na początek te, w których G. pochodzi jeszcze chwilę i zaraz będą do odłożenia. służyły nam piękne dwa miesiące, G. szybko rośnie, stąd zaopatrzyłam się już w większe rozmiary, które pokażę część w tym poście, drugą jak tylko do mnie dotrą.
z serca mogę polecić ubranka z next’a. dobre jakościowo, jak również ubrane w słodkie wzory. pakiety śpiochów idealnie dobrane kolorystycznie. wzory nietypowe co wyróżnia je na tle innych firm oferujących odzież dla bobasków. na drugim miejscu u nas jest zara. nie mam nic do zarzucenia, ubranka super!
jak Wam podobają się takie ubranka? czy znacie podobne firmy?
obejrzyjcie proszę nasz wybór:’).
| pajace – next |
| pajace – next |
przy kolorywch zwierzaczkach w komplecie jeszcze jeden, lecz aktualnie w praniu :’)
| pajace – next |
| sweterek – next (kupiony używany na allegro) | | spodnie – zara | | kapciochy – next |
do rampersa jeszcze jeden w komplecie, aktualnie w praniu hihi :’)
| rampers – next | | buciki – h&m |
| koszulka – zara | | spodnie – kappahl |
| spodnie – zara | | koszulka – zara | | buciki – h&m |
| kapciochy – next |
| koszulki – zara |
| koszulki – zara |
| koszulki – next |
| sweterek – next | | spodnie – zara | | kapciochy – pracownia uroczysko |
| kapciochy – pracownia uroczysko |
| kardigan/płaszczyk – next |
do tych śpiochów jeszcze jeden z żyrafką, aktualnie w praniu :’)
| śpiochy – next |
leśna rodzinka.

leśna rodzinka.

malutki kącik pokoju Gabrysia.
chciałabym Wam przedstawić nowych przyjaciół rodziny, ciut nietypowych, lecz na pewno pokochanych od samego zapukania do drzwi domu. widziałam wiele przytulasów gdzieś w świecie internetu, jednak po natrafieniu na Pracownia Uroczysko oczy nie przestawały się uśmiechać. pięknie wyszyte, ze swoją historią, którą tworzy wykonanie, oraz przywieszka z krótkim życiorysem. misie wyłapaliśmy ze strony, a sarenka, wilk oraz lis wykonano na zamówienie. dla wszystkich miłośników leśnych klimatów.
jak Wam się podoba? czy sami tulilibyście do snu takie misie? lubię rękodzieło, a z tego, aż płynie serce w nie włożone. mają duszę, mają to coś nad czym dorosły człowiek zatrzymuje się, wraca do chwil dzieciństwa. myślę, że będą to dobrzy towarzysze dla Gabrysia, dumnie wyczekują w domkach, wykonanych przez mego zdolnego męża, na Jego przyjście. przy nich człowiek na nowo staje się dzieckiem.

 

 

 

 

 

 

 

będę mamą.

będę mamą.

będę mamą – z tą myślą budzę się i zasypiam. tą myślą żyję, oddycham, spoglądam na świat. życie, które nie jest życiem sprzed roku, czterech lat. jest życiem, do którego moja wyobraźnia nie sięga. bo jak można być szczęśliwym, kiedy porywa się na śmierć, traci wszystko.. dom? porywa na śmierć nie myśląc, że jest ktoś, dla kogo warto żyć, walczyć w tym toksycznym świecie? wtedy się budzę. w miętowej pościeli zawinięta w kłębek i z kłębkiem myśli “co tu robię”..
jesteś przy mnie. zawsze byłeś, choć brakło mi odwagi do walki. gdzie była wyobraźnia porywając się na życie..? a teraz. mam sześciomiesięczne serce pod sercem, ciebie, turkusowy dom, trzy koty i psa. mam dwadzieścia trzy lata i dwadzieścia trzy skarpety nie do pary, pokoje usnute motylami, zasłony pełne kwiatów. pijam herbatę z dzbanka w błękitne niezapominajki i rozrzucam kasztany w każdy zakątek tego miejsca. i choć umarłam i obudziłam się, choć na ręce mam mleczne blizny, upadam i wciąż wstaję, to mam szczęście, mam wielkie szczęście, bo mam ciebie. dla ciebie chcę żyć, z tobą chcę witać każdą naszą jesień.