blog o życiu, jesieni, słońcu i porannej rosie pod stopami.

ósemka.

ósemka.

dwudziesty szósty czerwca. budzimy się, Ty schodząc z Gabrysiem do salonu podśpiewujesz słowa, które przychodzą Ci na język. jesteś obok. tak jak byłeś rok temu, cztery i osiem. minęło osiem dwudziestych szóstych czerwców, tyle pięknych jesieni spędzonych z Tobą na gromadzeniu kasztanów i topieniu stóp w złotych chodnikach. i żyją w nas nadal dzieci, gdy każdej zimy sankami gnamy po śnieżnych zaspach, a latem po turkusowych wodach łapiemy fale. i tak ciągle, co dzień, zaskakujesz mnie, przytulasz, jesteś i wspierasz. i gdy wykopuję dziury w maśle, potykam się o każdy kąt w domu i wtedy gdy mówisz do mnie gdy coś robię, a z zasady nie mam podzielnej uwagi. bo taki ze mnie ciapek, ale jesteś nadal. nigdy nie mamy razem udanych zdjęć, ale wszystkie je lubię. jeździmy na rowerach łapiąc pogodę, chodzimy na spacery i gonimy sarny, a gdy słońce zakryje horyzont przytulasz, po prostu jesteś. i znosisz moje przynoszenie do domu kolejnych kotów i głaskanie każdego napotkanego na drodze. Ty jesteś moim Kotem.

nie napiszę o złych chwilach, a przecież też bywają! jak u każdego i z każdym.  chcę po prostu. każdego dnia. przy Tobie zasypiać i budzić się, w tej naszej puchatkowej chatce. przez następne osiem lat i kolejne.

kocham.

 

 

 

 

IMG_7239-horz

 

 

 

 



11 thoughts on “ósemka.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *