powroty

powroty

 

minęło kilka miesięcy, chwilkę mnie nie było. wybaczcie, blog porzuciłam w kąt głowy, trochę życie układałam w nową całość. w nową, gdy już niebawem w naszym życiu pojawi się drugi Puchatek. wrzesień będzie piękny i ta jesień co wplecie Cię w nasz dom. wtedy mokka od M będzie równie smaczna, wypijana w nowym towarzystwie. pewnie wszystko znów obróci się wokół słońca, poranki zamglone i rosa poranna nas rozczuli na nowo. odkrywać będziemy wspólnie nowe leśne ścieżki i te przechodzone z tobą pod sercem, a w tym od Gabisia zamieszkasz od razu. dzielnie czeka i głaszcze Cię dłonią. tuli i mruczy “dzidzi” i “dzidzi”. nie ma większych wymówek, że chora, że bolało, że spać chcę co dzień iść z kurami. mam szczęśliwe życie, zdrową rodzinę, mam słoneczniki w ogrodzie i na pęki malinowych pomidorów. mam M i Gabisia, mam dom. więc czekamy, toć to tylko chwilka, chwilka dzieli nas od siebie.

 

🌿🌿🌿

 

1

2

IMG_6125

 

 



10 thoughts on “powroty”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *