blog o życiu, jesieni, słońcu i porannej rosie pod stopami.

słonecznik na nocnym niebie.

słonecznik na nocnym niebie.

są chwile kiedy też jestem smutna. bańka szczęścia znajduje się daleko ode mnie, a wszystko w koło do mnie wraca i puka w drzwi, czy może nie lepiej z nieszczęściem posiedzieć, napić się gorącej czekolady i szlochać nad losem złym. spoglądam w lustrzane odbicie i myślę – ten los przyklejasz mi ty, szufladkujesz i życzysz nieszczęścia. tylko czy człowiek szczęśliwy nieszczęściem obarcza innego człowieka? otaczają mnie ludzie, którzy próbują mi wpoić, iż nie mogę być szczęśliwa, no bo jak? jak jeśli Gabryś jest duży, jak jeśli ma grubsze nóżki niż twoje dziecko? że wychowuje się wśród zwierząt.  i jeszcze to i to, i dlaczego. dlaczego. i tak w koło w nieszczęście próbujesz mnie wepchnąć. jesteś szczęśliwy z mojego nieszczęścia. a ja mam to szczęście. Gabryś urodził się duży, zdrowy. przybiera na wadze prawidłowo, więc gdzie w tym tkwi mój smutek? cieszę się gdy uśmiech mi posyła, gdy gaworzy i nóżki daje na krzesełko podczas jedzenia, o! jak wtedy uśmiech ma wielki gdy zza ściany wychodzę, a on po raz kolejny zdziwiony uśmiechem mnie wita, bo przecież kolejny raz nie mógł się spodziewać, że wyjdę, że wyjdę po raz któryś w ciągu ostatniej minuty. rano się przebudza pięć razy szybciej niż ja i leży tuż obok i opowiada, co to znów mu się śniło. jego głos jest dla mnie śpiewem, szumem morza i wiatrem w słonecznikach. jest moim słonecznikiem, tym jedynym, który ciepłem spogląda w stronę słońca. jest każdym jego promykiem, każdym złotym kamyczkiem zanurzonym w nocnym niebie. to wszystko takie proste. nie zabieraj mi tego, usiądź obok, przecież szczęście możemy nieść razem.

IMG_8121

IMG_8028

| żyrafka Sophie/mamissima | bodziak/next |



20 thoughts on “słonecznik na nocnym niebie.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *