blog o życiu, jesieni, słońcu i porannej rosie pod stopami.

śnieg mruczy.

śnieg mruczy.

biały puch pokrył delikatnie ziemię i trawę zieloną co jeszcze z lata rumieniła się co dzień. trochę lepiej na serduchu, bo szarość zanikła i jaśniej gdy słońce zaświeci. szczęściem to nazwać można, za rękę złapać i w cieple tych dłoni szczęściem być. ten śnieg tak mruczy. pod naszymi stopami, pod chmurami i niebem, i drzew gałęziami. miały to być powroty do siebie, ten czas, kiedy zamruczy on, ale Ciebie już tu nie ma. nie ma tyle lat, choć gdzieś tam w sobie trzymam Twój uśmiech. może powiesz to było, nie wróci, może pomyślisz trzeba iść dalej, przejść przez drzwi, wstać rano i zjeść śniadanie, pójść do pracy i wrócić do czterech ścian. zasnąć. może, ale mimo to wszystko, jesteś gdzieś we mnie. i pamiętam, śnieg mruczy. a on to tak dla nas.

 

IMG_3884

IMG_3996

IMG_3957

IMG_4000

IMG_4002

IMG_3901

pled w romby szarości, otulacz w chmury, wspaniała jakość! – Jollein Polska

skarpety Gabisia – Kimono Kid



5 thoughts on “śnieg mruczy.”

  • Pięknie napisane. Czuję jakbyś pisała o mnie, o tym w jakiej teraz znajduję się sytuacji. Tęsknię, a wiem, że nigdy z tego nic więcej nie będzie.

  • Świetne zdjęcia 🙂 Pamiętam jak jeszcze “niedawno” odkryłam twojego photobloga, potem kiedy jeszcze tworzyłaś farbami a teraz “nagle” masz już rodzinę, jesteś świetną mamą i właściwie zastanawiam się kiedy ten czas zleciał 😮 uwielbiam Cię czytać, naprawdę wydajesz mi się kimś godnym naśladowania i powiem szczerze, że zazdroszczę ci tego wszystkiego bo to naprawdę coś 🙂 powodzenia w dalszym blogowaniu i przede wszystkim siły na wszystko, uśmiechu 😉 Takie spóźnione “nieco” życzenia na nowy rok. Z pewnością będę częściej wpadać bo bardzo mnie inspirujesz. Mały jest cudowny(kolejna rzecz, pamiętam jak dopiero zostałaś matką a tu już 1 urodziny). Pozdrowienia 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *