za nami osiem miesięcy.

za nami osiem miesięcy.

dawno mnie nie było. trochę zasiedziałam się, trochę próbowałam przywyknąć do pewnych spraw. przyszła jesień i trochę duchem lepiej, i spacer wydaje się przyjemniejszy. wyszły dwa ząbki, trochę większa czurpynka, ubranka większe. ten czas ucieka. i dzień jest krótki, noc krótsza. tylko co by to było, gdyby na chwilę zamknąć czas w słoiku? potrząsać nim i móc zrobić więcej, widzieć więcej, bo gdzie ten czas kiedy Ty masz już osiem miesięcy? kiedy to minęło? może wsiąkło w pościel w jeże, może w wytarte skarpety, zużyte baterie z lampki nocnej. gdzieś się schowało, pod poduszkę, w szafce z ciasteczkami. uciekło, umyło, wywiało z jesiennym wiatrem. gdzieś w polu czy w ogrodzie, w wózku czy samochodzie. odpłynęło po kałuży papierową łódką. i cały świat stał się Tobą, jest to nasz świat, Świat, który wita uśmiechem co dzień o poranku. i pewnie każda mama tak ma, ten słoik, pełen jest uścisków do spania i malutkich rączek.

troszku zdjęć zaległych.

IMG_0052

IMG_0248

IMG_0207

IMG_0297

IMG_0328

IMG_0417

IMG_0511

IMG_0595

IMG_0646

IMG_0690

IMG_0923

IMG_0867

IMG_0888

IMG_0981

IMG_1055

IMG_1109

IMG_1181

IMG_1239

grafitowe mokasynki: marta made it

ręcznik w misie polarne: poofi

mr B: lullalove



22 thoughts on “za nami osiem miesięcy.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *